Aktualności
2012-01-15 - Przy wigilijnym stole
Przy wigilijnym stole
łamiąc opłatek święty,
pomnijcie, że dzień ten radosny
w miłości jest poczęty (…)
Jan Kasprowicz
Grudniowy czas podporządkowany jest przygotowaniami do Świąt Bożego Narodzenia, to czas wyjątkowy, radosnego oczekiwania na przyjście Jezusa, czas ten nazywamy Adwentem. Słowo adwent pochodzi od łacińskiego adventus, które oznacza przyjście, przybycie, nadejście. Przedświąteczny okres to doskonała okazja do refleksji i wytchnienia wśród szybkiego tempa, jakie narzuca nam codzienność. Przedświąteczny czas to świetna okazja do spotkań w gronie ludzi wzajemnie sobie życzliwych. Nie pozostając obojętnym wobec tradycji, 13 grudnia w gościnnych progach kawiarni parafialnej „Przystań'' przy kościele pw. Św. Wawrzyńca w Gdyni odbyło się spotkanie opłatkowe, czyli ,,kaszubska’’ Wilëjô.
Z inicjatywy Zrzeszenia Kaszubsko–Pomorskiego, Klub Wielki Kack, któremu przewodniczy Franciszek Gurski, spotkali się członkowie i sympatycy Zrzeszenia. Wieczerzę wigilijną, która jest starochrześcijańską tradycją wspólnego spożywania posiłku zwanego z grecka agape, będąca symbolem braterstwa i miłości pomiędzy ludźmi, pobłogosławił proboszcz parafii Ks. Prałat Ryszard Kwiatek, który również życzył zebranym wszystkiego, co najlepsze z okazji zbliżających się Świąt oraz nadchodzącego Nowego Roku.
Choć za oknem padający deszcz i atmosfera bardziej jesienna, to w ,,Przystani’’ czuć było zapach wigilijnych potraw i przedświąteczny nastrój. Tą wyjątkowość podkreśliły śpiewane kòlãdy i pastorałki przez kaszubski Zespół Pieśni i Tańca Gdynia, któremu przewodniczy pani Danuta Peplińska. Przewodniczący Koła Franciszek Gurski, jak przystało na dobrego gospodarza, który po kaszubsku gbur się zowie, pamiętał aby podarunkami obdarzyć wszystkich uczestników wspólnej wieczerzy. Była to również okazja do podziękowania za prace na rzecz Zrzeszenia oraz lokalnej społeczności, do złożenia jej członkom i ich rodzinom życzeń świątecznych oraz noworocznych.
Przy wigilijnym wspólnym stole siedziała nowa oraz stara „kackowa władza”. Mocno związany z dzielnicą, były jej mieszkaniec Jerzy Miotke, obecnie Wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni oraz ostatni sołtys Wielkiego Kacka, pan Franciszek Żywicki. Wśród zaproszonych gości był również Radny Miasta Stanisław Borski oraz proboszcz sąsiedniej wielkokackiej parafii, ksiądz Bogumił Nowakowski. W imieniu Rady Dzielnicy Ewa Bajon, radna dzielnicy, zarecytowała wiersz ks. Jana Twardowskiego, pięknie oddający charakter Świąt Bożego Narodzenia. Zgodnie z kaszubską tradycją, częstowano się również tabaką bo „wiadomo, że knop, co nie tabaczy, nic nie znaczy”.
Najpiękniejsze święta w roku, Boże Narodzenie, to nie dni wolne od pracy oraz codziennej gonitwy, ale wyjątkowy nastrój i stan umysłu. Wigilia jest szczególnym dniem, w którym według słów piosenki „gasną wszystkie spory”, a biały opłatek gromadzi nas przy wspólnym stole. Pamiętajmy, aby każdy wigilijny dzień spędzać w gronie najbliższych w zgodzie i życzliwości, aby nie zabrakło chwil na refleksje, a wszelkie urazy wybaczyć i nowy 2012 rok można witać w pokoju. Tego właśnie życzę wszystkim i każdemu z osobna z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia.
2011-11-14 - Jesienne refleksje
"Pod wieńcem i zniczem usypiają zmarli
Zapomniawszy już o tym, co życiu wydarli,
Poeci o jesieni powielają sztampy, więc dlaczego przed strachem – zapalamy lampy?"
...tak śpiewał Jacek Kaczmarski.
W listopadowe dni, częściej odwiedzamy cmentarze i groby bliskich nam zmarłych. Udajemy się w rodzinne strony lub wręcz przeciwnie, jedziemy w odległe miejsca. Jedziemy aby uczcić pamięć tych, których już nie ma, aby zapalić świeczkę i ofiarować modlitwę. Na całym świecie rozsianych jest wiele polskich mogił, które nie powinny być w tym czasie zapomniane. Do najbardziej znanych polskich nekropolii, na których spoczywają polscy artyści, emigranci, wygnańcy, żołnierze, obrońcy należą cmentarz m.in. Powązkowski w Warszawie, Rakowicki w Krakowie, Łyczakowski we Lwowie, Rossa w Wilnie czy Monte Cassino we Włoszech. Ale każdy z nas może wspomnieć swoją nekropolię, która jest bliska jego sercu, tam gdzie leżą jego bliscy i kochani. Listopad sprzyja zadumie. To właśnie w tych dniach odwiedzamy groby naszych bliskich i zastanawiamy się nad kresem naszych dni i tym, co nadejdzie później.... Chcemy wierzyć, że to nasze ziemskie życie ma jakiś cel.
Z inicjatywy Zrzeszenia Kaszubsko–Pomorskiego, Klub Wielki Kack, któremu przewodniczy Franciszek Gurski, przygotowany został wykład pod tytułem ,,Nekropolie ,,gdyńskie” przed 1926 rokiem". W kawiarni parafialnej ,,Przystań'' przy kościele p.w. Św. Wawrzyńca w Gdyni, dr Tomasz Rembalski, adiunkt w Instytucie Historii Uniwersytetu Gdańskiego oraz kustosz w Muzeum Miasta Gdyni, przybliżył nam historię gdyńskich nekropolii. Wykład rozpoczął się od przedstawienia najstarszego gdyńskiego cmentarza, który powstał w ok. 1212 roku, czyli prawie 800 lat temu. Położony nad ,,Bożą Zatoczką’’ cmentarz przy kościele p.w. Św. Michała Archanioła na Oksywiu jest miejscem pochówku wielu wybitnych postaci, które tworzyły polską historię tego regionu nie sposób nie wspomnieć Antoniego Abrahama, rodziny Skwierczów, Kurrów, Górskich, Chojków czy też Bernarda Chrzanowskiego.
Pan Tomasz Rembalski przedstawił pokrótce historie rzymskokatolickich przykościelnych cmentarzy w Chyloni, który powstał w latach 1351–1353 i w Gdyni Kolibkach powstały po 1764 r., a także dwóch cmentarzy ewangelickich, w Małym Kacku i na górze Donas. Cmentarz ewangelicki w Małym Kacku powstał w końcu XVI w. i funkcjonował jako nekropolia ewangelicka do 1945 r. Cmentarz ewangelicki na górze Donas przy nieistniejącej wsi kolonistów niemieckich Dohnasberg (polska nazwa Kolonia) został założony w XIX w. Były też cmentarze choleryczne, które powstały ok. roku 1831 i znajdowały się na terenie Wielkiego Kacka, a obecnie należy do dzielnicy Karwiny oraz na Obłużu. Były to miejsca pochówku ofiar epidemii cholery jaka przetoczyła się przez Europę w XIX w.
Największym jednak zainteresowaniem cieszyła się historia cmentarza, który powstał po 1353 roku przy kościele p.w. Św. Wawrzyńca w Wielkim Kacku oraz cmentarza cholerycznego który znajdował się przy drodze do Wiczlina, a jego ślad pozostał w postaci krzyża w sosnowym lasku na Karwinach. Do salki parafialnej przyszli głównie starsi mieszkańcy Wielkiego Kacka, którzy z przekazów rodzinnych znają historie obu nekropolii i pragnęli skonfrontować je z historycznymi faktami zebranymi przez Tomasza Rembalskiego.
Historia każdego z cmentarzy jest historią ludzi i zdarzeń jakie miały miejsce na tych kaszubskich ziemiach. Spacerując po nekropoliach gdyńskich ocalamy je od zapomnienia, fotografując – wskrzeszamy pamięć naszych przodków. Obcowanie z tymi miejscami to dotyk historii, wypisany na mogiłach, który powinniśmy zachować w naszej pamięci. ,,Wędrówką jedną życie jest człowieka…’’ tak pisał Edward Stachura wieczny tułacz. Wędrówka od zawsze stanowiła nieodzowną część życia człowieka. Czy to cielesna, czy to duchowa, jesteśmy odwiecznymi wędrowcami, pielgrzymami. Pamiętajmy o tym podczas listopadowych odwiedzin na naszych gdyńskich cmentarzach zatrzymajmy się przez chwilę także przy zapomnianych i opuszczonych grobach. Tam spoczywają Ci, o których nikt już nie pamięta... Wspomnijmy przez chwilę tych ludzi. Nasza wędrówka też kiedyś dobiegnie kresu – czy pozostaniemy w czyjejś pamięci?
2011-06-28 - Dzieje Wielkiego Kacka w Przystani
Z inicjatywy Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, Klub Wielki Kack, w dniu 14 czerwca, w kawiarni "Przystań" przy kościele p.w. Św. Wawrzyńca przy ul. Źródło Marii 18 w Gdyni odbyła się promocja książki pt. ,,Wielki Kack. Dzieje kaszubskiej wsi’’. Licznie przybyłych sympatyków historii Wielkiego Kacka powitał Przewodniczący Klubu Franciszek Gurski. Następnie krótkiej prezentacji publikacji dokonał wydawca książki Jarosław Ellwart.
Jest to kolejna publikacja o tej pięknej dzielnicy, a niegdyś wsi kaszubskiej. Książka napisana przez trójkę zapaleńców historii, powstała z inicjatywy i przy wsparciu kackiego Koła Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Monografia dzieli się na trzy części od pierwszych zapisków o wsi, tj. między XIII a XIV w. po lata 50. XX w., kiedy została przyłączona do Gdyni jako kolejna dzielnica.
Okres od średniowiecza do I wojny światowej opisał dr Tomasz Rembalski, który jest
adiunktem w Instytucie Historii Uniwersytetu Gdańskiego oraz kustoszem w Muzeum Miasta
Gdyni, autorem wielu książek i innych publikacji związanych z historią Pomorza,
a w szczególności Gdyni. W spotkaniach z cyklu Tomasz Rembalski ,,O najstarszych
dzielnicach Gdyni’’ przybliża historię dawnych miejscowości, które obecnie w większości są
dzielnicami Gdyni.
Dariusz Małszycki, który jest kustoszem w Muzeum Miasta Gdyni i kierownikiem
działu dokumentacji miasta i portu Gdyni, opisał okres od 1920 r. do 1953 r., ,,Wielki Kack
w pamięci mieszkańców’’ ciekawie opisała Zofia Żywicka pasjonatka historii dzielnicy autorka
książki o Wielkim Kacku, która ukazała się kilka lat temu. Dwie pierwsze części opatrzone
są bogatą bibliografią i źródłami co pomoże zainteresowanym pogłębić swoją wiedzę o
historii niedzisiejszej wsi. Trzecia część napisana jest na podstawie zbierany do wielu lat
dokumentów, prywatnych rozmów Pani Zofii Żywickiej i jej rodzinnych pamiątek. Promocję
uzupełniała wystawa fotograficzna "Wielki Kack wczoraj i dziś" przygotowana przez Radę
Dzielnicy Wielkiego Kacka. Pan Tomasz Rembalski i Dariusz Małszycki pokrótce omówili
pracę nad książka oraz przedstawili niektóre wydarzenia historyczne z dziejów wsi, które nie
znalazły się w książce, a są materiałem na kolejną publikacje o Wielkim Kacku.
Spotkanie wzbogacili swoimi wspomnieniami "starzy" kacanie. Ostatni sołtys
Wielkiego Kacka pan Franciszek Żywicki wspominał jak zmieniały się granice wsi na
przestrzeni lat, a Pan Jan Plomin, który od 30 lat mieszka w Niemczech, opowiadał
o urzędniczych zmianach jego nazwiska na przestrzeni kilku wieków i pochodzeniu jego rodu.
Wspaniała monografia ma jednak jedną wadę, nie jest powszechnie dostępna
w księgarnia, a jedynie można ją kupić okazjonalnie lub w pomorskiej księgarni
internetowej ,,Pod Gryfem’’. Niestety nakład nie jest imponujący, bo wynosi tylko 400
egzemplarzy, więc spieszmy się kupić tę ciekawą publikacje, gdyż szybko się rozchodzi.